November 9, 2008
dzisiaj lasagne na wyraźne życzenie i przy wydatnej pomocy córki. nie robiłem, nie wiem, co dokładnie trafiło do środka, na pewno mięso było wołowe i wieprzowe, siekane nie mielone. wyszło to lasagne nadspodziewanie dobrze, głównie dzięki doskonałemu, lekko razowemu makaronowi, przywiezionemu przez kogoś z francji. do tego zimne piwo (wino się skończyło) i jeszcze espresso albo drzemka, nie wiem sam, co wybrać.

dzisiaj lasagne na wyraźne życzenie i przy wydatnej pomocy córki. nie robiłem, nie wiem, co dokładnie trafiło do środka, na pewno mięso było wołowe i wieprzowe, siekane nie mielone. wyszło to lasagne nadspodziewanie dobrze, głównie dzięki doskonałemu, lekko razowemu makaronowi, przywiezionemu przez kogoś z francji. do tego zimne piwo (wino się skończyło) i jeszcze espresso albo drzemka, nie wiem sam, co wybrać.